O mnie i o blogu


Kim jest Praktyczny Mistrz Gry?

vizzdoom@praktyczny_mistrz_gry:/blog/2019-08-01$

Brniemy.
Przez przygody, w których więcej siekaniny niż sensu.
Przez pseudonaukowe mechaniki bez wyrazu.
Przez filozofie gry wykute dekady temu.
Twardogłowi brniemy tak przez RPGowy mainstream.
Czas coś zmienić.

Witam Cię na blogu Praktycznego Mistrza Gry. Wierzę, że nie trafiłeś tu przypadkowo i że masz już kilka sesji RPG za sobą. Postaram się wzbudzić w Tobie zainteresowanie nowoczesnymi technikami i skłonić do refleksji.

Praktyczny Mistrz Gry

Techniki RPG najnowszej generacji.
Praktyczne narzędzia i porady dla Graczy i MG.

Istnieją erpegi “uniwersalne”: pobudzające wyobraźnię, dopracowane, z ogromną bazą fanów. Podawane są one na tacy, jak sprawdzone danie. Są jak nasze kuchenne dobro narodowe — kotlet schabowy, który kosztujemy co niedzielę. Problem w tym, że z czasem pyszny kotlet zaczyna się nudzić, więc nachodzi nas chęć doprawienia go czymś specjalnym. Dlatego też nie ma dwóch identycznych schabowych, tak samo jak nie ma dwóch takich samych lochów w Dungeons & Dragons.

Trzymając się kulinarnej metafory, chciałbym przedstawić Ci kilka całkowicie nowych przepisów. Chcę Ci pokazać, że RPG może być daniem wykwintnym, ale równocześnie całkowicie przystępnym dla szerokiego grona odbiorców. Chcę, aby na waszym stole znalzły się dobre sesje, doprawione emocjami.

Do kogo skierowany jest ten blog?

Zanim przejdziesz do czytania moich artykułów, chciałbym Ci powiedzieć, dla kogo piszę. Najważniejsza sprawa: teksty kieruję nie tylko do Mistrzów Gier, ale też do Graczy… ogółem do wszystkich erpegowców, którzy zaczynają wymagać „trochę więcej” od swoich spotkań.

Blog Praktycznego Mistrza Gry jest więc dla osób, które:

Kim jest Praktyczny Mistrz Gry?

Przed chwilą poznałem Ciebie — mojego odbiorcę. Abyśmy mogli zacząć dyskutować, muszę teraz powiedzieć parę zdań o sobie.

Adrian “Vizz” Michalczyk — interdyscyplinarny geek z Gliwic, który zakochał się dobrej fabule.

Zawodowo jestem specjalistą ds. bezpieczeństwa systemów IT, czyli wykonuje zawód „etycznego hackera”. Oznacza to, że na zlecenia klientów przełamuję zabezpieczenia ich stron WWW i sieci, a potem staram się to wszystko odkręcić 😉. Praca poniekąd wpływa na moje zainteresowania RPGowe — ostatnio wyjątkowo dobrze czuję się w klimatach cyberpunkowych, space-operowych i post-apokaliptycznych.

Obecnie staram się prowadzić sesje, w których królują wątki bohaterów, więc troszkę stronię od mapek i taktycznej walki. Można powiedzieć, że obecnie jestem fanem narratywizmu, zaś na bok odstawiam gamizm. Z ciekawostek — niedawno (jak setki innych osób) zainwestowałem dużą część wypłaty na 7. edycję Zewu Cthulhu. Problem w tym, że jest to system, który — nomen omen — wprowadza mnie w przerażenie: nigdy wcześniej nie grałem w Zew i w zasadzie dopiero od niedawna poznaję „mitologię Cthulhu”.

Przez prawie dwadzieścia lat uczę się tego, jak prowadzić dobre erpegi. Potknąłem się nieraz, kilkukrotnie czułem się wypalony. Dopiero niedawno zacząłem rozmawiać o tym co sprawia, że — mimo problemów — zawsze wracam do stołu. Zacząłem pytać też o problemy: o to, co nie wychodzi i o rzeczy, które nie mogą mieć miejsca w czasie sesji. Brakowało mi dialogu, dookoła widziałem hejt i przepychanki wyższości jednych hołmruli nad drugimi. Po dłuuugim szukaniu w końcu znalazłem komunikatywne osoby, z którymi zacząłem rozbijać RPG na atomy (w tym miejscu chciałbym pozdrowić Voldy, Żółwia i Kić oraz całą „Ligę Złych Mistrzów Gry”).

Nabrałem wiatru w żagle na lokalnych meetupach erpegowych, pojeździłem trochę po Polsce z własnymi prelekcjami, aby ostatecznie przejść w „inicjatywy ciągłe”. Teraz, co miesiąc, staram się przygotować materiał na gliwickie warsztaty RPG oraz napisać coś na blogu Praktycznego Mistrza Gry.

Wierzę, że gry fabularne są dla każdego i że doskonale uzupełniają się one z innymi dziełami kultury, w szczególności z grami komputerowymi, literaturą i kinematografią. Lubię przyglądać się różnym systemom nie tylko z poziomu podręcznikowej mechaniki, ale również pod kątem analizy socjologicznej — czyli co sprawia, że gramy w daną grę w taki, a nie w inny sposób.

Staram się być obiektywny, jak to tylko możliwe. Swoje przemyślenia poddaje do wcześniejszej dyskusji: dużo rozmawiam z innymi Mistrzami i Graczami, zbieram feedback na konwentach i meetupach, analizuję tony materiałów rozsianych po Internecie… Mimo ogromu pracy, którą wkładam “w research”, musisz wiedzieć, że wszystkie opinie pisane na tym blogu są tylko moim punktem widzenia, a nie prawdą absolutną. Wiem, że możesz mieć inne zdanie i szanuję to.

Miłej lektury.

Adrian Michalczyk — Praktyczny Mistrz Gry.

Nota prawna i prawa autorskie

Wszystkie materiały, teksty oraz metody użycia technologii tego serwisu są autorstwa Adriana Michalczyka. Wszystkie prawa zastrzeżone. Cytowanie, analizowanie oraz kopiowanie na własny, niekomercyjny użytek mile widziane.

Kontakt mailowy z autorem: vizzdoom w domenie gmail.com

Wszystkie zasoby serwisu pochodzą z legalnych źródeł (darmowych oraz opłaconych). Jeżeli uważasz, że jakikolwiek fragment tego serwisu nie ma jasnej natury prawnej, bardzo proszę o kontakt — dokładam wszelkich starań do przestrzegania umów licencyjnych.

Serwis nie przechowuje danych osobowych, gdyż działa w tzw. technologiach statycznych, a to oznacza, że technologicznie nie mam możliwości przetwarzania, zapisywania czy też modyfikowania danych, które mi dostarczasz. Z tego też powodu nie możesz założyć tutaj konta.

Atrybucje: Logo vector created by vvstudio - www.freepik.com

Aby trafić do szerszej publiczności oraz aby zapewnić funkcje społecznościowe i analityczne, muszę wprowadzić integracje z platformami firm: Facebook oraz Spotify. Istnieje szansa, że serwerownia plików statycznych będzie przez pewien czas przechowywać logi połączeń, które mogą zawierają takie dane jak: Twój adres IP, profil Twojej przeglądarki oraz adres strony WWW, którą odwiedziłeś. Korzystając z funkcji społecznościowych w serwisie pamiętaj, że musisz znać i stosować się do polityki prywatności i przetwarzania danych konkretnej platformy (np. Facebooka); wiąże się to też z akceptacją tzw. polityk cookies.

Jeżeli chcesz, możesz wyłączyć wyżej wymienione integracje, konfigurując swoją przeglądarkę oraz reguły w rozszerzeniach takich jak Adblock, uBlock lub Ghostery. Aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo, możesz przeglądać serwis wykorzystując tryb incognito swojej przeglądarki lub nawet skorzystać z przeglądarki zapewniającej prywatność (np. Tor Browser). Nie będę Ci w takim wypadku utrudniał życia: jeżeli chcesz dbać o swoją prywatność w sieci, zachęcam Cię do zrobienia tego!